Prawie ćwierć miliona brytyjskich uczniów nie spełnia minimalnych wymogów stawianych przez ministerstwo oświaty. Dowiodły tego sprawdziany, przeprowadzone wiosną w Wielkiej Brytanii, których wyniki właśnie podano do wiadomości publicznej. Ogólnokrajowe testy objęły 600 tysięcy 14-latków, czyli uczniów trzeciej klasy brytyjskich szkół średnich. 40 procent uczniów nie osiągnęło w nich minimalnych standardów w pisaniu, czytaniu i rachunkach. Po trzech latach nauki w szkole średniej 200 tysięcy dzieci ma trudności z ortografią, interpunkcją i formułowaniem myśli w akapity, a ćwierć miliona nie jest w stanie przeprowadzać operacji arytmetycznych bez pomocy kalkulatora. Pewnej poprawie uległa natomiast umiejętność czytania i rząd nie omieszkał podkreślić tego sukcesu. Jest to jednak wątpliwa pociecha, gdyż brytyjskie ministerstwo oświaty zakładało, że w tym roku testy zda 85 procent uczniów, a zdało tylko 60, zaledwie o jeden procent więcej niż przed rokiem. Jednocześnie spadła liczba uczniów, którzy w tych sprawdzianach osiągnęli najwyższe wyniki, do najniższego poziomu od 5 lat. W tym miesiącu ujawniono również systematyczny spadek liczby brytyjskich uczniów, którzy na małej i dużej maturze wybierają trudniejsze przedmioty, jak angielski, matematyka, języki obce, historia, czy fizyka i chemia. Stawia to pod znakiem zapytania wartość rosnących z roku na rok średnich ocen maturalnych.